Sobota, 28 stycznia 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Disease
Disease
http://www.rockhard.pl/ "szczęśćie bez Marksa i bez Jezusa" Freemasonry serving freedom since 1717 "Ecrasez l'infâme!" Voltaire
Ilość odwiedzin: 177987
RSS

Blog użytkownika

Środa [13.04.2011, 22:48]
Pardon ożył. Tylko po co? Oto jest pytanie.


29 komentarzy

Wtorek [ 1.03.2011, 14:20]
Wczoraj w programie Tomasza Lisa odbyła się debata na temat kondycji naszego rynku muzycznego, a konkretnie na temat produkcji gwiazd za pomocą różnych (debilnych) konkursów wokalnych (przede wszystkim). 

Do samych konkursów odnosił się nie będę, kto raz wydział eliminacje w idolu wie doskonale jakie egzemplarze próbują tam swoich sił i co jest główną atrakcją takich spędów.

Wczoraj zobaczyłem kilka gwiazd czy też przebrzmiałych gwiazd rodzimego rynku chwalących się swoimi osiągnięciami. Justyna Steczkowska którą zresztą bardzo lubię i cenię jej głos nawet kiedy mówi, wiodła prym w przechwałkach, że wygrała jakiś internetowy konkurs piosenką 'w ogóle nie komercyjną'. Nie wiem na jakimś świecie pani Justyna żyje ale chyba nie na tym samym co ja. Ja oczywiście rozumiem, że Radio Zet (którego starał się rozpaczliwie bronić Wojciech Jagielski) słuchane jest przez miliony ludzi a to co się tam prezentuje autentycznie budzi estetyczną odrazę, jednak to internet skupia największą ilość fanów muzyki i ci oglądają słabej jakości klipy z youtube prezentujące tą 'wielce ambitną muzykę' za jaką Justyna Steczkowska uważa  kawałek Kim Tu Jestem. Ja osobiście cenię ją za odwagę jaką wykazała się prezentując swój talent na Festiwalach Kultury Żydowskiej bowiem w naszym kraju dla mainstreamowego artysty pokazanie się tam to coś wysoce ryzykownego. 

Dalej chwalił się Wiśniewski, tym że sprzedał 12 milionów płyt co niby ma go stawiać w kręgu twórców wybitnych. Nie będę się pastwił nad jego twórczością, nie o to tutaj przecież chodzi, chciałbym jedynie zwrócić uwagę na zupełne oderwanie tego sukcesu który osiągnał od autentycznej wartości jego płyt. Przecież one nie sprostały próbie czasu i nikt ich obecnie nigdzie nie gra. Dlatego upajanie się tym, że Zetka nie grała Ich Troje to jak cieszenie się artysty singlowego że utwór nie wszedł na listy przebojów. Nie grali ich wtedy to i teraz też nie zagrają. Jaką więc wartość ma obecnie muzyka Wiśniewskiego?

Od popisywania się osiągnięciami nie mógł powstrzymać się także Zbigniew Hołdys, wspominając przebój Perfectu Autobiografia. To nic, że Perfect największe sukcesy osiągał bez niego i to nic, że 8 lat temu kompletnie się ośmieszył prowadząc program Hołdys Guru Limited na antenie VH1. Ale oczywiście zgadzam się z nim, że programy mające odkryć talenty wokalne służą przede wszystkim popisowym występom jurorów.

 I jedynie Krzysztof Skiba pokazał rock and rollową twarz, w ogóle nie chwaląc się swoją twórczością, a mogł wspomnieć choćby Makumbę która osiągnęła większy sukces niż jakikolwiek utwór Steczkowskiej czy Hołdysa. Nie zrobił tego, a w dodatku idealnie wypunktował Wojcicha Jagielskiego, któremu do śmiechu nie było, choć bardzo starał się pokazać swoje dawne wampirowe oblicze.

Jeszcze tekst wieczoru

Jagielski do Skiby: Odstawiłeś leki? Co ci jest?
Skiba : Wziąłem twoje.

PS. nie słuchajce Radia Zet ale to chyba jak grochem o ścianę.

119 komentarzy

Środa [16.02.2011, 13:17]
użytkownik Reakcja "Ja prosty fideista jestem. Wierzę w Boga, a co dobre, a co złe mam zapisane w swoich świętych księgach"

i dalej

"W związku z tym mam pytanie do racjonalistów - jak bez nieracjonalnego odwoływania się do jakiegoś wyższego autorytetu uzasadnić, że masowe mordowanie ludzi jest złe?"


no to zerkam do jego świętych ksiąg.

ST Księga Wyjścia rozdział 32

26 Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: "Kto jest za Panem, do mnie!" A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. 27 I rzekł do nich: "Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"". 28 Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. 29 Mojżesz powiedział wówczas do nich: "Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!"

http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/32.php

dziękuję, zostanę przy swoim ateistycznym i racjonalnym pojmowaniu dobra i zła.

141 komentarzy

Niedziela [13.02.2011, 17:42]
Można śmiało stwierdzić że Polska pod względem tzw elity politycznej jest już w Europie. Chodzi o to że wszystkie obozy politycze będące w mainstreamie niewiele się od siebie różnią tak programowo jak i moralnie. Kiedy ze sejmu została wykopana Liga Polskich Rodzin można było śmiało stwierdzić "tak, to już Europa". Nie piszę tego żeby pochwalić rządzące nami elity, wręcz przeciwnie.

Do zwolenników LPR nigdy nie należałem nie da się jednak ukryć że ta partia na swój sposób była nastawiona na tzw interes narodowy a nie tylko na interes państwowy. Oczywiście można dyskutować z tym czy innym postulatem Giertycha, można im zarzucać klerykalizm czy socjalizm ale była to swoista przeciwwaga dla nastawionych jedynie na partyjne interesy kolesi z sejmowych ław.

Jeśli się przyjrzeć temu co prezentują 4 największe partie w naszym kraju wyłania się obraz ponury ale co gorsza obraz którego prędko nie uda nam się zmienić.

PO - to partia wielopłaszczyznowa gdzie prawdziwi  wolnorynkowcy (konserwatywni czy nie)  jeśli są to nie mają absolutnie nic do powiedzenia, a jeśli już mają to nie tam gdzie akurat ich uwagi byłyby wskazane (vide Gowin wolnorynkowiec, który zasłynął głównie bzdurnymi pomysłami dotyczącymi in vitro). Główny człon stanowią ludzie skoncentrowani na partyjnej prywacie i kolesioskich układach. Jest im wszystko jedno jak żyje się przeciętnemu kowalskiemu tylko jak zahipnotyzowani śledzą sondażowe słupki, wychylając się od czasu do czasu ze swojej karuzeli rozrywek wszelakich i jak jest ok wracają do zabawy. Na niższych szczeblach pełno karierowiczów, którzy to chcą po prostu załatwić sobie miejsce przy korycie i tych też nie obchodzi żadna przyszłość Polski tylko to żeby oni mieli łatwą kasę podatnika. Nie ma się co zatem dziwić dlaczego tak działa państwo. Jestem wręcz zaskoczony że wciąż ten budżet jakoś się trzyma.

PiS - to w zasadzie jeden człowiek, Jarosław Kaczyński otoczony ludźmi całkowicie mu oddanymi i broniącymi każdej najbardziej absurdalnej teorii jaka uroiła się w głowie wodza. Prezes PiS nie znosi krytyki. Jest człowiekiem nastawionym konfrontacyjnie, a liczy się dla niego przede wszystkim władza dla której posuwa się do oskarżeń ekipy rządzącej o naprawdę paskudne sprawy (odpowiedzialność za katastrofę smoleńską). Jest zwolennikiem silnego państwa tj aparatu który umożliwia nieoganiczoną kontrolę nad obywatelem jednak wykorzystuje te instrumenty głównie przeciwko przeciwnikom politycznym (lata 2005-2007 pokazały na co go stać). W PiSie nie ma kolesiostwa bo Jarosław nie ma kolegów. Ma współpracowników czyli po prostu podwładnych. Nikomu nie ufa więc żadne partyjne kombinacje na niższych szczeblach nie wchodzą w grę. Podobnie jak PO PiS nie ma pomysłu na rządzenie, a nastawia się na doraźne eliminowanie problemów czyli jak zdobędą władzę (czego im nie życzę) będą kombinować z finansami ścieżkami Platformy. 

SLD - czyli tzw lewica stawia na prosty w przekazie populizm gdzieniegdzie załatany sprawną demagogią. To się zawsze sprawdza więc SLD po niżej 10% raczej nigdy nie zejdzie. Problemem tej partii jest brak charyzmatycznego lidera jakim był swego czasu Leszek Miller, a współcześni przywódcy tej partii to tylko taka bardziej wykształcona wersja Andrzeja Leppera. Podobnie jak PO i PiS nie ma realnego programu na rządzenie, nie ma pomysłu na finanse publiczne a jeśli już coś deklaruje to są to zazwyczaj głupie socjalistyczne dyrdymały i oni doskonale wiedzą, że w ten sposób rządzić nie będą a przecież i tak nie wygrają wyborów więc po co się zastanawiać nad programem. Pytam się więc, po co polskiemu podatnikowi utrzymywać taką opozyję?

PSL - partia która ma dużą wprawę w trzymaniu się przy korycie ale i zagarnianiu stanowisk. Rządzenie niespecjalnie ich interesuje tj rządzenie realne, wolą być w rządzie i mieć stanowiska. Swego czasu sporo się mówiło o nepotyzmie w partii ale Pawlakowi widać to wcale nie przeszkadza, snu mu z powiek nie spędza i dalej lideruje tej partii. Za wszystko płacą podatnicy.

 I to są partie które z pewnością znajdą się w parlamencie na przyszłą kadencję i to jest właśnie scena polityczna jaka w naszym kraju się wykształciła. Dodać należy że ulubionym zajęciem dwóch największych partii jest wzajemne okładanie się aż wióry lecą, a SLD kwituje to stwierdzeniem o walce dwóch prawicowych obozów choć gdyby Grzesiu Napieralski dowiedział się czym jest prawica nie opowiadałby takich głupot. Ale sam Sojusz ma najwyraźnej problemy z tożsamością.

Cieszenie się Marka Borowskiego, że Andrzej Lepper i Roman Giertych wylecieli z sejmu uważam za potwierdzenie na wstępie zawartej tezy.

79 komentarzy

Środa [ 9.02.2011, 12:50]
Kryzysy gospodarcze dotykają kolejne kraje. Po Grecji przyszedł czas na Irlandię, w dalszej perspektywnie należy spodziewać się tąpnięcia ekonomicznego w Portugalii i Hiszpani. Zresztą hiszpański premier Zapatero wiedząc co się nieuchronnie zbliża sam zaczął robić cięcia zanim zostanie to wymuszone przez głównego 'dowodzącego europejską gospodarką' czyli Niemcy. Sprawa oczywiście jest absurdalna dla każdego kto ma pojęcie o ekonomii bowiem konieczne są jak najszybsze deregulacje odnośnie prawa nie dalsze regulowanie czegoś co samo siebie najlepiej reguluje czyli rynku.



Pomysł Niemiec jest prosty i dosyć perfidny ale przede wszystkim głupi. Chcą oni zalać swoimi towarami Europę tak by ich gospodarka była dominującą, po czym obiecać w razie kłopotów pomoc finansową (zakładam, że z pieniędzy z nadwyżki którą chcą wygenerować tym idiotycznym sposobem) i w ten sposób utrzymać kontrolę na innymi państwami jednocześnie zachowując gospodarcze status quo w całej Unii. 

To się oczywiście nie może udać i się nie uda, gdyż eksport bezrobocia który chcą zafundować Europie doprowadzi lawinowo do spadku PKB co za tym idzie ludzie nie będą mieli za co kupować tych niemieckich towarów.  Wyważona polityka ekonomiczna polega na tym, że istnieje współpraca gospodarcza oparta na zrównoważonym obrocie handlowym.

Niemcy więc albo nie wierzą w Unię Europejską i chcą ją wycisnąć do ostatniego eurocenta po czym zredukować do wielkiego centrum germańskiego i mniej znaczących obrzeży albo pozbyć się najsłabszych. 

Dlaczego tak robią? Odpowiedzi mogą być dwie. Po pierwsze chcieli za wszelką cenę mieć unię państw mogących się gospodarczo przeciwstawić Stanom Zjednoczonym, po drugie zaś konsekwencja przyjęcia waluty euro spowodowała, że Niemcy nie mogą czuć się bezpieczne wiedząc że ich waluta jest także walutą krajów mniej stabilnych ekonomicznie, a wspólna polityka walutowa krajów strefy euro nie sprzyja nijak gospodarce co więcej jest jej kamieniem u nogi.

Co powinniśmy zrobić? Absolutnie nie godzić się na żadne rozwiązania proponowane przez MFW (pod naciskiem Niemiec) ani nie ulegać presji Unii odnośnie kwestii podatkowych. Unia ma pewne instrumenty prawne ale Unia to nie tylko Niemcy. Dlatego sojusznikiem Polski może niespodziewanie okazać się Wielka Brytania, która nie przyłączyła się do strefy euro i która sceptycznie traktuje pomysły Merkel.

PS. mój wpis jest poniekąd odpowiedzią na artykuł w linku poniżej.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,118036,title,Czek...

 
39 komentarzy

Wtorek [ 8.02.2011, 14:16]
Większość Polaków ma wielkie mniemanie o sobie. Liczą na wybitnego przywódcę, który będzie dbał niczym mąż stanu o nasze interesy w Europie i na świecie.

Polska nie jest małym krajem w Europie i z takim potencjałem ludzkim mogłaby coś znaczyć, to jest znaczyć więcej niż znaczy obecnie.

Można założyć że 45 lat realnego socjalizmu zdemotywowało naród. Ja jednak nie wierzę, że jedynie okres PRLu zaważył na tym jakim jesteśmy narodem, a co ważniejsze społeczeństwem.

Polacy nie potrafią się zorganizować wokół dobra wspólnego jakim jest Polska. Nietolerancja względem poglądów innych ludzi jest olbrzymia, a egoizm rozbuchany do granic możliwości. Nikt nie słucha, każdy chce mówić. Ten nonkonformizm przybiera absurdalne wręcz proporcje bowiem w nieustającym wrzasku i wojnie na słowa żadnej stronie nawet nie uda się przedstawić racjonalnych argumentów bo ci którzy mają coś do powiedzenia są natychmiast zakrzykiwani przez większość. Wystarczy kilka prymitywnych krzykaczy by jedna rozsądna osoba nie mogła dojść do głosu.

Polacy nie rozumieją tego co uzyskali po obaleniu PRL. Zastanawiam się nawet czy gra była wartia świeczki? Połowa narodu całkowicie olewa regularnie wybory, a drugiej połowie wydaje się, że trwa jakaś wojna domowa.

Proszę się zatem nie dziwić że mamy taką klasę polityczną. My na żadnych mężów stanu nie zasługujemy. Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić prezydenta, który pogodzi dwa duże zwaśnione obozy? 

U nas nawet prawdziwy mąż stanu zostałby brutalnie zwyzywany przez jakichś prymitywów, bo u nas nie szanuje się żadnych autorytetów i zupełnie olewa ludzi posiadających realną wiedzę na ważne dla kraju tematy. 

Ktoś tu coś mówił o budowaniu dobrobytu? O ironio być może jedyny polityk w Polsce mający zadatki na męża stanu.   

Dobrobytu nie buduje się na wrzasku. Na tym można najwyżej wzniecić konflikt.
119 komentarzy

Poniedziałek [ 7.02.2011, 16:23]
Tyle oddało głos na Jarosława Kaczyńskiego w pierwszej, najbardziej miarodajnej turze wyborów prezydenckich w ubiegłym roku. 

Można więc założyć, że na 38 milionowy kraj , gdzie uprawnionych do głosowania jest około 30 milionów obywateli realne poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego i jego wersji historii to najwyżej 20% czyli 1/5 wszystkich posiadających prawo wyborcze.

Z takim poparciem nie będziecie zmieniać historii na drodze demokracji, a wasze kwestionowanie niewygodnych dla was faktów nie sprawi że zmieni się świadomość ludzi odnośnie tychże faktów. Możecie więc liczyć że 20% wyborców uzna Lecha Kaczyńskiego za prezydenta wszechczasów ale cała reszta Polski i świata będzie zdania zgoła odmiennego.

W polskiej polityce bardzo łatwo przejść 'od bohatera do zera' o czym przekonali się ludzie znacznie większego formatu niż obaj Kaczyńscy. Kiedy SLD wygrywał wybory w 2001 roku dostał prawie 5 i pół miliona głosów co odpowiadało 41 punktom procentowym. Cztery lata później kiedy oddawali władzę mieli tych głosów o 4 miliony mniej. Do dzisiaj nie mogą odzyskać dawnej pozycji ani nawet połowy z tego co mieli 10 lat temu.

 Sympatycy PiSu muszą sobie zdawać sprawę z tego, że dla większości społeczeństwa nie są żadną alternatywą dla PO. Muszą sobie zdawać też sprawę z tego, że ich wersja historii nie przemawia do nikogo poza nimi samymi. Dlatego epatowanie tym we wszelakich mediach kończy się przeklejeniem odpowiednim delikwentom łatki oszołoma i nie mogą się absolutnie dziwić temu zjawisku gdyż zdecydowana większość Polaków odrzuca 'prawdy' PiS.

Więc ja się was pytam, po co wam to? Nie widzicie że wasze zabiegi są kompletnie nieskuteczne bo PiS przegrało pięć wyborów z rzędu i nie zanosi się by w najbliższych wyborach miało się to zmienić? Nie liczcie na to, że klęska PO wepchnie Kaczyńskiemu w ręce władzę. Kaczyński nie ma z kim rządzić, Kaczyński ma zbyt małe poparcie społeczne by móc wprowadzać realne zmiany, Kaczyński jest politykiem który już niczego nie osiągnie i zamiast wzorem Leszka Millera wycofać się na dalszy plan ratując resztki twarzy usilnie stara się przekonać społeczeństwo że jest właściwym człowiekiem by sterować państwem. 

Nie liczyłbym na to, że po przegranych wyborach w tym roku w PiSie się coś zmieni. Ten statek będzie tonął powoli, gdyż co jak co ale fanatycznie oddanych wyborców PiSowi może pozazdrościć każda partia. Jednak to jest coś więcej niż tylko zmiana polityczna. Następuje bowiem zmiana mentalna Polaków i coraz większe cywilizowanie się narodu. Społeczeństwo będące we wstępnej fazie zamożności nie porzuci drogi ku zachodnim standardom życia nawet jeśli socjalistyczni politycy będą im to utrudniać.  To nie jest czas na Kaczyńskich, a era Tuska też dobiega powoli końca.
48 komentarzy

Sobota [ 5.02.2011, 10:26]
Tak, od wczoraj.

Posłowie przegłosowali ustawę Prawo prywatne międzynarodowe, mówiącą o uznawaniu małżeństw zawartych za granicą. W praktyce oznacza to, że w naszym kraju będą ważne także zawarte poza Polską małżeństwa homoseksualne. 

http://www.tinyurl.pl?nRob55FW

 czyli jakby to powiedzieć, tylnymi drzwiami wchodzi do nas prawo europejskie. Teraz wystarczy że para gejów czy lesbijek wyjedzie powiedzmy do Holandii weźmie tam  ślub po czym wróci jako formalna już para do kraju przy okazji zwiedzając zaiste piękny Amsterdam.  Sytuacja to iście groteskowa, że doszło do tego w takich okolicznościach ale posłom PiS, którzy chcieli jeszcze ratować sytuację stosowną poprawką nie jest najwyraźniej do śmiechu.
102 komentarze

Poniedziałek [31.01.2011, 16:13]
...wysłać Egipcjanom Jarosława Kaczyńskiego? Tutaj nie udaje mu się wystarczająco zbuntować ludzi to może porządzi sobie w Egipcie gdzie jest w tej chwili zapotrzebowanie na sprawnego populistę i demagoga.

 W tej roli Kaczyński jest numero uno bez dwóch zdań.  W dodatku nie będzie musiał się żalić, że ludzie będący we wstępnej fazie zamożności nie są skłonni do rewolucji. Tam właśnie trwa bunt i pole do popisu dla ludzi formatu Kaczyńskiego jest stosunkowo duże.

Obawiam się tylko, że Egipcjanie oczekują jakiegoś postawnego, sprawnego egzekutora który budząc respekt, wykosi patologię z życia publicznego ich kraju. I z tym może być kłopot bowiem niezbyt pokaźnej budowy, mamroczący starszy pan zasłynął głównie z tego, że rozwalił własny rząd po kilkunastu miesiącach dzikiej awantury przebiegającej w atmosferze patologicznych podejrzeń względem własnych ministrów.

Jakby tego było mało, nie wyciągnął żadnej lekcji z tamtej kompromitacji w oczach całej UE, a przede wszystkim w oczach Polaków, którzy pokazują mu gdzie jego miejsce przy każdych kolejnych wyborach od 2007 roku.

Może specyfika Egiptu jest inna nie mniej jednak mam przeczucie graniczące z pewnością, że po kilku miesiącach układania życia obywatelom tego północnoafrykańskiego kraju szybko dałby nogę za Synaj gdzie przyjmą każdego, kto choć trochę napsuł krwii muzułmanom.
56 komentarzy

Sobota [29.01.2011, 12:37]
Odnośnie katastrofy polskiego TU-154M "Komsomolskaja Prawda" informuje o pewnej tajemniczej instrukcji, zgodnie z którą samolot mógł odejść na lotnisko zapasowe jedynie za zgodą głównego pasażera.

Sprawa ta wzbudziła emocje wśród zwolenników zmarłego prezydenta natomiast zupełnie nie może ani zaskoczyć ani zniesmaczyć ani też podekscytować tych, dla których przyczyny katastrofy wynikające z rzetelnego raportu MAK są jasne.

Taka instrukcja owszem mogła istnieć choć weźmy pod uwagę, że nawet gdyby nie istniała prezydent mógł wywierać pośredni nacisk na pilotów by ci zaryzykowali manewr lądowania.

W stenogramach jasno stoi 'nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić' wypowiedziane przez Mariusza Kazanę i to stwierdzenie przemawia za faktem istnienia jakiejś tajnej instrukcji. Jeśli piloci czekali na jakąś decyzję prezydenta, tą decyzją mogło być zwyczajnie odejście na zapasowe lotnisko co wydaje się raczej oczywiste.

Jednak nie oszukujmy się, nadmierna irytacja z powodu istnienia jakiejś tajnej instrukcji jest dowodem na to, że ktoś za bardzo wystraszył się swoich głupot wypowiadanych niemal dzień w dzień w różnego rodzaju mediach, a rzeczywistość przemawiająca coraz bardziej do świadomości obywateli każe stwierdzić, że nie tylko nie było mowy o żadnym zamachu ale wina polskich pilotów jest bezsprzeczna.

Cokolwiek asekuranckie zachowanie rządu jest robione oczywiście na pokaz by się nie wygłupić ani nie dać powodów do oskarżeń o rusofilię. Janusz Korwin Mikke celnie spuentował na swoim blogu całą histerię związaną z raportem MAK pisząc: "Ważna jest np. proporcja ludzi, którzy - gdy polski piłkarz kopnie rosyjskiego, a ja powiem, że "polski piłkarz kopnął rosyjskiego" - od razu nazwą mnie "rusofilem"". Nic dodać nic ująć.
 
55 komentarzy
« Następne Oglądasz 1–10 z 564

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska