Piątek, 30 września 2016

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Disease
Disease
http://www.rockhard.pl/ "szczęśćie bez Marksa i bez Jezusa" Freemasonry serving freedom since 1717 "Ecrasez l'infâme!" Voltaire
Ilość odwiedzin: 451772
RSS

Blog użytkownika

Czwartek [26.08.2010, 11:24]
Polska nie będzie państwem świeckim dopóki mamy takie rozdanie polityków jakie mamy. Jest absolutną niemożliwością by ci politycy, niezależnie jakie akurat tworzą partie zrobili coś w kierunku deklerykalizacji kraju. Nie mówię jedynie o politykach POPiSu bo i SLD nie może być wiarygodne w swoich zapowiedziach dotyczących wspomnianej kwestii.

Ci politycy wcale nie będą przejmowali się nastrojami wyborców. Oni pójdą na dno uparcie trzymając kler przy korycie. A dlaczego tak będzie? Bo w rządzie mamy po prostu fanatyków religijnych. Takich nie trzeba szukać pod pałacem prezydenta. Oni po prostu siedzą w ławach sejmowych i są po stokroć większym zagrożeniem niż grupka obłąkańców pod krzyżem.

Czy naprawdę sądzicie że oni szanują demokrację? Demokrację jako władzę ludu ma się rozumieć. Oni mają w nosie ludzi i ich potrzeby. Liczy się ich dobre samopoczucie wsparte przekonaniem, że są religijni bo dotują kościół i dopuszczają do dyskusji nad ustawami biskupów.

To grupa zatwardziałych katolickich fanatyków wyglądająca zza pleców premiera, która jest w stanie zneutralizować Tuska jeśli ten by chciał cokolwiek przeciwko kościołowi zrobić. Wystarczy sobie przypomnieć list biskupów w sprawie in vitro po którym Tusk grzecznie odstąpił od swoich planów.  Czy odstąpił bo bał się utraty części elektoratu?

A czy krzyża sprzed pałacu nie usuwają bo się boją utraty części elektoratu? A przecież wszelakie sondaże wskazują, że większość obywateli opowiada się za przeniesieniem krzyża. Zamieszania i tak już narobiono, PiS co miał stracić to już stracił, a krzyż dalej stoi jak stał.

Oni go nie ruszą bo oni są religijnymi fanatykami podporządkowanymi katolickiej doktrytnie.

Chociaż tu akurat klękają przed ludową (heretycką) wersją katolicyzmu.  Śmiech mnie ogarnia jak przypomnę sobie spot wyborczy PO butnie oznajmiający, że po dojściu do władzy Platforma skończy z bezkarnością Rydzyka. Oni nie tylko nie dadzą sobie rady z Rydzykiem. Oni nie podejmą nawet realnej próby. Oni przed nim prędzje uklękną niż skończą z jego bezkarnością.

W tym kraju wszystko co kojarzy się z religią katolicką jest traktowane z niebywałą delikatnością. Zresztą głupota polityków to sprawa akurat nie mająca nic wspólnego z religią. Ci ludzie mówią rzeczy które są po prostu idiotyczne. Nie chodzi już o te wszystkie klasyczne obiecanki. Oni są całkowicie pozbawieni rozumu.  Wypowiadając się na dowolny temat, czy to ci z PO czy z PiS mówią niebywałe wręcz idiotyzmy. Ich doktrynerska postawa nie podparta argumentami w ostateczności sprowadza się do stwierdzeń 'tak bo tak', 'nie bo nie'. I tacy ludzie nami rządzą.

Wake me when it's over.
75 komentarzy

Sobota [21.08.2010, 10:23]
Władze Niemiec powoli przecierają oczy z długiego socjalistycznego snu. Nie jest to jeszcze całkowite przebudzenie nie mniej jednak chyba do nich zaczęło docierać jaką głupotę poczynili tworząc program pomocy bezrobotnym, czyli po prostu dawania im pieniędzy za nicnierobienie.

Oczywiście bandyckie środowiska lewicowe protestują.

"- Nie jest to nic innego jak zmuszanie ludzi do pracy za głodową płacę twierdzą obrońcy praw bezrobotnych z partii Lewica."

niektóre środowiska lewackich bandziorów idą jeszcze dalej

"Zastrzeżenia mają również Zieloni i SPD, a gazeta internetowa gegen-hartz.de, wzywa bezrobotnych do protestów przeciwko niewolnictwu i pójścia na barykady."


a same nieroby?

"Z pierwszych badań wynika, że co piąty bezrobotny zamierza dobrowolnie zrezygnować z zasiłku, byle tylko nie zostać zmuszonym do pracy."

http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/niemcy_zm...

W tym bardzo krótkim artykuliku macie genezę myśli lewicowej w całej okazałości.

Przytaczam jeszcze celny komentarz Korwina Mikkego

My wiemy, że socjalizm to ustrój niewolniczy: tak samo jak niewolnik tyrał pod przymusem w oliwkowym gaju na Pliniusza, który w tym czasie popijał winko i pisał po łacinie, tak dziś ja tyram pod przymusem na jakiegoś nieroba który popija pod kioskiem piwko i używa łaciny w nieco innym sensie. Ale zasada jest ta sama: gdy ktoś musi pracować na rzecz kogoś innego, to jest jego niewolnikiem.

Gwoli ścisłości, jak pisałem jakiś czas temu kiedy wypłynęła na wierzch sprawa słynnego niemieckiego nieroba który przez 30 lat nie skalał się żadną pracą i dostawał zasiłki, ja nie jestem za tym by zmuszać do pracy. Jestem za tym żeby odebrać całkowicie zasiłki wtedy oni będą musili iść do pracy. To jest oczywista oczywistość w normalnym państwie. Inaczej jest tak jak przedstawia do Korwin. Pracujemy na nierobów czyli jesteśmy ich niewolnikami.
136 komentarzy

Piątek [20.08.2010, 16:44]
Rok 2112 Do Ziemi zbliża się dużych rozmiarów meteor i zagłada ludzkości jest nieunikniona. Na szczęście na Marsie od dawna trwają prace nad przystosowaniem planety do tego by zamieszkać mógł na niej człowiek i pod gigantycznymi kloszami tworzy się symbioza.

Tymczasem na Ziemi opracowano już odpowiednio duże statki kosmiczne mogące przenosić masowo ludzi na czerwoną planetę.

Niestety meteor pojawił się znienacka, a ludzkość posiada jedynie dwa takie statki i nie zdążą wrócić na Ziemię by zabrać kolejną partię ludności.

Dwa statki łącznie są w stanie zabrać około 200 osób bez żadnych sprzętów.

Możni tego świata w panice oczywiście szykują już sobie miejsce na pokładach. Wyselekcjonowali swoich najbliższych i są to najbliźsi z najbliższych, a że miejsca było mało...

prezydent USA - dobra to mam już listę zrobioną.
vice - a co z pieniędzmi przecież nie będą nic warte na Marsie.
prezydent USA - to zamieńcie na złoto.

Po niedługim czasie

vice - mam złą wiadomość. Złoto jest tak ciężkie że będziemy musieli zrezygnować z częsci pasażerów.

prezydent USA po namyśle - hmm ciotka jest już stara, nie pożyje zbyt długo a waży z dobre 80 kilo. Myślisz że to wystarczy?

vice - się zobaczy szefie.

Po chwili.

vice - Nie no kogoś jeszcze trzeba usunąć.

prezydent USA - usuń prezydenta Polski nie wiem po co w ogóle go bralismy.

vice - paru ważnych prezydentów i premierów chciało zabrać złoto.

prezydent USA - hmm do diabła z tyloma służącymi. Zostawcie dwóch.

vice - się robi.

prezydent USA - no jeszcze moje kije golfowe...

No to żegnamy Ziemię z żalem i zostawiamy za sobą ludzkość, trzymajcie się towarzysze ziemianie, było fajnie ale wiecie, życie musi toczyć się dalej, a my jesteśmy wybrańcami narodów.

No więc ruszyli w stronę czerwonej planety na której przywitało ich kilkudziesięciu inżynierów mocno wymęczonych i zziajanych.

Witamy pana, panie prezydencie Stanów Zjednoczonych i pana szanownych gości.

Zapraszamy do apartamentów.

Słowo apartament miało jednak zupełnie inny charakter niż na Ziemi bo to co zobaczyli dalekie było od standardów do których byli przyzwyczajeni.

Jakaś zimna, ślepa klitka obłóżona plastikiem. Łóżka jakieś twarde.

Wyśpijcie się dobrze panowie i panie bowiem od jutra czas brać się do roboty.

Jak to? - rzekł zaskoczony prezydent. Osobiście zabrałem 100 kilo złota? Po co mam pracować?

Hee mmm no jak to panu powiedzieć.... złoto panu się tutaj raczej nie przyda, a ludzi jest zbyt mało byśmy mogli trwonić siłę roboczą. Żeby przetrwać trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty, a roboty jest dużo. Tutejsze uprawy, w tych warunkach to jedynie namiastka tego co mogliśmy zrobić na Ziemi. Ale za jakieś kilkaset lat nasi potomkowie nieźle się tutaj urządzą.

Głowa byłego państwa amerykańskiego jak i całe towarzycho uciekinierów oniemiało.

Każdy w duchu pomyślał "jak to ja do pracy? No nie może być, mamy XXII wiek?".

Ale fakt pozostawał faktem. Można było się złościć tupać i wrzeszczeć ale powoli docierała do nich straszna prawda. Czas brać się do roboty. Na Ziemi którą opuścili zostawiając ludzkość, która na nich pracowała było im dobrze. Oni zostali teraz w punkcie wyjścia jak niegdyś praludzie budujący cywilizację którą nowa elita doprowadziła do ruiny.
34 komentarze

Wtorek [17.08.2010, 19:07]
Nikt tak dobrze nie okrada obywatela zgodnie z prawem jak politycy i aż dziw bierze że żaden z nich nie napisał jakiegoś poradnika młodego (sic) złodzieja albo czegoś w tym rodzaju.

Kiedy partia zdobywa władzę ma w zasadzie nieograniczony dostęp do zasobów budżetowych, a tzw minister finansów ma za zadanie przesuwać wydatki zgodnie z tym co ma do rozdysponowania. A do rozdysponowania ma tyle ile akurat uda się ukraść zgodnie z wcześniej wytyczonymi regułami.

Bo ukraść maksymalnie można tyle ile wynosi całościowy dochód PKB kraju. Tyle ukraśc oczywiście nie mogą gdyż żeby ktoś na nich zarabiał musi się od czasu do czasu gdzieś wyspać i coś zjeść. Ale resztę pieniędzy można obywatelowi zabrać.

Naturalnie państwo zostawia obywatelowi tyle, żeby i starczyło na drobne rozrywki czy drobne luksusy, które swoją drogą potem i tak opodatkowuje. Jeśli jednak w budżecie zaczyna brakować pieniędzy państwo robi zamach na kolejną pulę pieniędzy podatnika. Bo tak działają socjalistyczne formy państwowości.

Władza nie odejmie sobie od ust ani nie zrezygnuje z żadnych przywilejów które posiada. Absolutnie nie da siebie tak osłabić finansowo by nie móc prowadzić ekspansywnych kampanii wyborczych i jeździć na kosztowne wycieczki zagraniczne.

Mówi się że dzisiejsi socjaliści już tylko kradną, a nie mordują. Owszem. Gdyż już mordować nie muszą. Kiedy socjalizm zapuszczał korzenie wielu ludzi było nieufnych temu systemowi. Trzeba ich było wytłuc, powsadzać do obozów koncentracyjnych bądź wysłać na Sybir. Dzisiaj skoro ludzie myślą socjalistycznie, skoro politykowi łatwo jest przekonać wyborcę że dopłacanie do partii politycznych z pieniędzy podatnika to coś normalnego nie muszą już mordować.

Ale zapewniam was. Jeśli trafi się w tym kraju bądź w innym kraju Europy poważna siła optująca za wolnym rynkiem, która będzie miała szansę przejąć władzę oni znowu zaczną mordować bo oni za nic w świecie nie chcą pozbawiać siebie przywilejów i królewskiego życia na koszt podatnika.

Bo jak już wspominałem nie raz, socjaliści potrafią dobrze dwie rzeczy: kraść i mordować. Z innymi radzą sobie znacznie gorzej.
31 komentarzy

Niedziela [15.08.2010, 19:13]
Spadek znaczenia kościoła katolickiego w Polsce zbliża się wielkimi krokami i awantura krzyżowa doskonale uwypukliła problem. Hierarchowie pochowali głowy w piasek nie dlatego że cichaczem popierają tzw obrońców krzyża, a po prostu boją się że wyjdzie na jaw brak autorytetu kościoła, którego zdanie nie liczy się dla całkiem sporej grupy wiernych.  

Ta grupa wiernych jest w stanie zwyzywać księży od Judaszów, a przy okazji upokorzyć biskupów w chamski sposób domagając się od nich wrzucenia krzyża na swoje grzbiety i wyniesienia z krakowskiego przedmieścia. 

Zresztą nawet gdyby sam Bóg ukazał im się i poprosił o odstąpienie od krzyża mam wrażenie że zwymyślaliby go od Żydów i komunistów. Oni bowiem mają swojego bożka, którego ochoczo pielęgnują pod fanatycznymi kopułami. To taki bożek uzurpator wykradający przymiotnik "katolicki". 

No więc dzięki takim "katolikom" kościół w Polsce długo na swoim sztucznie wygenerowanym autorytecie nie pojedzie. Bo autorytetu po prostu nie ma prawie żadnego. Co więcej rozłam w kościele generują nie jedynie sami wierni bo i politycy. Można powiedzieć że przez swoją medialną działalność nakręcają zamieszanie wokół tej instytucji wciągając ją w spory które jej nie dotyczą.

 Zbliżają się ciężkie czasy dla kościoła i prawdę mówiąc teraz nic się już nie da zrobić. Dałoby się wcześniej kiedy powstawało Radio Maryja ale wtedy kościół albo tolerował działania Rydzyka albo udawał że to radio nie jest katolickie. Nawet jeśli nie jest to zawłaszczyło sobie dusze ochrzczone w kościele katolickim i do niego oficjalnie należące. Tak więc przez tolerowanie tej rozgłośni sami strzelili sobie w stopę.

Kto by pomyślał, że taka jedna awantura pchnie domino do ruiny tej instytucji.
265 komentarzy

Piątek [13.08.2010, 12:29]
Afera z krzyżem pod pałacem prezydenckim zaczyna się odbijać czkawką różnorakim środowiskom prawicowym, a już nawet najbardziej puszyste mohery zaczynają odcinać się od tego całego cyrku (vide GD Dziadka_mohera).

Dochodzi nawet do tego nie niektórzy prawicowi publicyści wymyślają takie oto rzeczy:

"Krzyż dla obrońców przede wszystkim jest symbolem 96 ofiar (jak zadeklarowali obrońcy krzyża kolektywnie odpowiadający na moje pytania wraz ze swoim liderem - w tym działaczek pro aborcyjnych i anty katolickich). Po drugie symbolem katastrofy. Po trzecie symbolem takich wartości jak wolność i równość. Po czwarte (przy czym hierarchia nie była przypadkowa) chrześcijaństwa rozumianego jako miłość i pojednanie. Sam "krzyż" nie jest dla obrońców ważny, ważne jest upamiętnienie ofiar, dla tego bez wahania krzyż zastąpią pomnikiem lub tablicą."

http://prawica.net/opinie/22889 (za link dziękuje G. Lepiance).

Ja tylko czekam aż pan Bodakowski znajdzie wśród obrońców krzyża feministki, gejów i Jerzego Urbana. Bo niby dlaczego nie skoro jego zdaniem krzyża bronią antykatolicy?

Tymczasem jasnym jak słońce jest kto tego krzyża broni i kto za tym całym zamieszaniem stoi.

Tak moi drodzy prawicowcy. Sami sobie tego piwa nawarzyliście przez swoją długoletnią działalność na rzecz umacniania pozycji takich medium jak Radio Maryja, TV Trwam, Nasz Dziennik a także wspierając swoją drogą mało prawicowe PiS. To wy, nierzadko deklarujący się konserwatywnymi liberałami popieraliście Kaczyńskiego, wręcz wzywaliście do głosowania na niego, popierali działalność Rydzyka i ostro krytykowali wszystkich którzy ośmielili się napomknąć coś o hipokryzji prezesa PiSu oraz bezczelności słynnego redemptorysty. Ludzie którzy bronią nieswojego krzyża to ci sami których wasi ulubieni politycy nakręcali do takich zachowań przez długie lata.

Ci ludzie to owszem fanatycy religijny ale wykorzystujący krzyż do walki politycznej. Problemem nie jest pomnik czy tablica. Problemem jest to że Jarosław Kaczyński przegrał wybory. I nakręca swoich zwolenników by bronili tego symbolu za wszelką cenę, wbrew księżom, wbrew biskupom, wbrew harcerzom (do których krzyż należy) i wbrew demokratycznie wybranej władzy. To jest zemsta Jarosława na demokracji, która nie pozwoliła mu odzyskać władzy.

I każdy kto popierał PiS i Kaczyńskiego, każdy kto popierał Rydzyka i Radio Maryja niech teraz nie robi zdziwionej miny. Sami sobie tego piwa nawarzyliście i wy to piwo wypijecie. Oby wam w gardle stanęło.
39 komentarzy

Wtorek [10.08.2010, 17:48]
Parę dni nieobecności w tym polskim zoo a tutaj takie zaskoczenie. Demonstracja przeciwników krzyża pod pałacem prezydenta przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Czytając hasła jakie manifestanci mieli na transparentach przecierałem oczy ze zdziwnienia. "Przecz z krzyżem"?, na tak licznej manifie? Gdzie się podziało pokolenie JP2? Czy to pokolenie to aby moherowe staruszki modlące się i śpiewające religijne piosenki?

Zbliża się koniec pewnej epoki i to wyraźnie daje się odczuć. Jestem dobrej myśli. Krótko bo jestem nieco zmęczony (głównie jazdą po polskich zarąbistych drogach bo za naszą południową granicą jest raj dla każdego kierowcy).

No więc krótko:

najwięksi przegrani tej całej krzyżowej awantury:
PiS z Kaczyńskim na czele - za wspieranie fanatycznych obrońców krzyża (całkowite odcinanie się od centrowego elektoratu), a także robiących te same cyrki za które wszyscy się z nich wyśmiewali i przez które PiS utożsamiane jest z obciachem.

Kościół katolicki - kto wie czy nie największy przegrany całej tej awantury. To zamieszanie pokazuje bowiem że nie posiada on żadnego autorytetu wśród wiernych. O tym napiszę jeszcze szerzej innym razem bo to ciekawy temat.

PO - mały przegrany, wszak wciąż nie są w stanie pobić w głupocie PiSu ale z drugiej strony pokazują bezsilnośc wobec moherowych fanatyków i nie dbają o autorytet władzy.  

Największy wygrany:
SLD i środowiska laickie. SLD życzę wszystkiego najlepszego w następnych wyborach bo bardziej gospodarki nie spieprzą, a przynajmniej będą silnym głosem za realnym rozdziałem państwa od kościoła. 

I to by było na tyle dzisiaj.
45 komentarzy

Piątek [ 6.08.2010, 0:33]
prawo zabrania i egzekwuje - idiota dalej robi swoje.
Prawo działając konsekwentnie wsadza idiotę do więzienia. Idiota wrzeszczy że stosowana jest represja.

Konkluzja. Dla idiotów prawo nie istnieje. 
38 komentarzy

Czwartek [ 5.08.2010, 9:37]
Wiele się mówi odnośnie podwyżki podatków jakie przeprowadza PO. Oczywiście jest to zabieg socjalistyczny i nie mający żadnego usprawiedliwienia w oczach społeczeństwa. Natomiast jak posłowie PiSu się o to oburzają to mam ochotę na odlew po czerwonych buzichnach to całe obłudne towarzystwo.

Rząd szacuje że podwyżka podatku VAT sprawi że do budżetu wpłynie dodatkowe 5 mld złotych. Niemal dokładnie tyle ile skarb państwa stracił na zaniechaniu prywatyzacji przez pana Wojciecha Jasińskiego za rządów PiSu. No więc PO teraz szuka tych pieniedzy. Winą więc za podwyżkę podatków trzeba obarczyć PiS. I to oni ponoszą za to główną odpowiedzialność. Wybierajmy dalej socjalistycznych pasożytów to będziemy co jakiś czas mieli takie właśnie spektakle. I wyborcy PO i wyborcy PiS dali ciała ufając tym partiom. Mam tylko prośbę by wyborcy PiS tak bardzo nie podniecali się tym faktem, że to PiS obniżał podatki a PO je podnosi bo podnosi jest przez zaniechania prywatyzacyjne PiSu.

a tu archiwalny news niczym gwóźdź do trumny dla PiSu

http://www.tinyurl.pl?hMxFk7Ew


57 komentarzy

Wtorek [ 3.08.2010, 21:23]
Gorący dzionek w Warszawie a i chyba w całej Polsce. Tzw obrońcy krzyża to bana fanatycznych oszołomów nie chcąca oddać harcerzom ich własności. Znacie słowo na określenie takich praktyk? Nie dość że przywłaszczyli sobie bezprawnie krzyż, bezprawnie go bronią, bezprawnie zakłócają spokój to 55% społeczeństwa chce usunięcia tego krzyża, a co robi władza sprawowana przez PO? Wycofuje się w przestrachu przed garstką obłąkańców i jeszcze bezczelnie twierdzi że to sprawa kościoła. Tymczasem zostawmy te demokratyczne przepychanki bowiem nie o to tutaj chodzi. Najlepiej ujął to Korwin Mikke na swoim blogu pisząc:

Jednak polityk konserwatywno-liberalny nie może robić sobie publicity na sprawie tego krzyża, gdyż w ogóle nie bierze pod uwagę uczuć ludzi, tylko zimno pyta:

Do kogo należy ten kawałek chodnika, na którym stoi Krzyż? - a dowiedziawszy się wyrokuje: a więc ów właściciel decyduje, co z tym krzyżem zrobić; i nikomu nic do tego; ani Prezydentowi, ani Kościołowi, ani chronionej Mniejszości, ani rządzącej Większości... nikomu! Decydować ma WŁAŚCICIEL! Kropka.

I wtedy nie ma żadnego problemu...

Tylko po co byliby wtedy potrzebni ci zakichani d***kratyczni politycy? Jątrzący dziennikarze? Zapracowani urzędnicy?



A co z Wolą L**u? Cóż: to problem właściciela! Właściciel może sprzeciwić się Woli L**u albo ją w swojej decyzji uwzględnić.

Natomiast nie może być wątpliwości: KTO decyduje. Np. czy decyduje pilot, dowódca wojsk lotniczych czy prezydent? Decydent musi być jeden i musi być jasno ustalone, KTO nim jest.

W przeciwnym razie zamiast Państwa Prawa, gdzie pytanie brzmi nie: "Kto ma rację" (a "racja" to bardzo mętne pojęcie...) tylko "Kto ma Prawo?" - powstaje jakaś woluntarystyczna dyktatura wszystko jedno: L**u, Stalina czy Brukseli.


No więc właśnie. Decyzja odnośnie krzyża powinna należeć do właściciela terenu na którym krzyż stoi i w tym wypadku właścicielem jest miasto stołeczne Warszawa. Zatem prezydent miasta świeckiego państwa zgodnie z konstytucją powinien ten krzyż usunąć, a nie uciekać od odpowiedzialności i przerzucać sprawę na kler. No chyba że w naszym kraju rządzi kler co by mnie jakoś szczególnie nie zdziwiło.
 
I proszę się nie dziwić tym fanatykom wołającym obłąkańczymi głosami, że tu jest katolicja Polska. Bo jak mają się zachować wyborcy PiSu skoro posłowie tejże partii wymyślają takie rzeczy?

Na początku lat 90 TVP pokazywała program Marcina Wolskiego Polskie Zoo komentujący w satyryczny i czasami złośliwy sposób polskie życie politycze. Ponoć program zdjęto z antenty na wniosek ówczesnego premiera Wlademara Pawlaka, który nie potrafił się zdystanować do wizji Wolskiego. Politycy nie lubią słuchać prawdy o sobie samych. A prawda pokazana w popularnym programie TV to jak cios w sam środek koryta. Myślę że czas reaktywować ten program. Być może okazałoby się, że obecna władza ma jeszcze bardziej totalitarne zapędy niż ta sprzed 17 lat i zdjęłaby program już po pierwszym odcninku w którym Tusk organizuje bojówki fanatycznych obrońców krzyża by odwrócić uwagę od podwyżki podatków... cóż taki scenariusz wydaje się całkiem prawdopodobny;) 
43 komentarze
« Następne Oglądasz 1–10 z 499

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2016. Wszelkie prawa zastrzeďż˝one. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacj� Regulaminu. | FAQ | Polityka prywatności

u�ywane auta, nieruchomo�ci og�oszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska